postheadericon Oddziaływanie promieniowania nadfioletowego

Nasza skóra to jak wiadomo, największy i jednocześnie najbardziej wrażliwy organ ludzki.  Jej największymi stwarzanymi przez nas samych wrogami są: stres, używki oraz brak odpowiedniej ilości snu. Nasza skóra ma także swojego naturalnego przeciwnika. Jest nim promieniowanie UV a ściślej mówiąc, jego niewłaściwe dawkowanie. Najczęstsze typy promieniowania UV, jakich działaniu poddajemy naszą skórę to: naturalne oraz sztuczne promienie słoneczne. Przyjrzyjmy się, zatem, jakie mogą być skutki właściwego a jakie nadmiernego, wystawiania naszych: skóry i całego organizmu, na działanie promieniowania ultrafioletowego. Pozwoli nam to w przyszłości zadecydować o tym, czy jest nam to faktycznie potrzebne.

Mówiąc o naturalnych promieniach słonecznych, mamy na myśli słońce, które towarzyszy nam przez większą część roku kalendarzowego. Ogólnie przyjęło się uważać, że słońce wpływa pozytywnie na nasz ustrój. Może tak być, ale pod warunkiem, że będziemy dawkować je w niewielkich „porcjach”. Najbardziej narażona na bezpośredni kontakt ze słońcem, jest nasza cera. Wpływ promieni UV na skórę może mieć dwojaki wymiar. Odpowiednia ilość słońca, może sprawić, że nasza skóra „odżyje”. Jeśli jednak, nie będziemy kontrolowali tego procesu, możemy doprowadzić do poważnych problemów takich jak: poparzenia słoneczne, przyspieszenie procesu starzenia się skóry czy też ogólne pogorszenie jej stanu. Zbyt często wystawiana na działanie promieniowania UV skóra, może również „zbuntować się” wobec takiego jej traktowania i spowodować u nas wystąpienie tak zwanego uczulenia na słońce. Ponadto według najnowszych doniesień ze świata medycyny, nadmierne opalanie czy zbyt lekkomyślnie dawkowanie promieni UV wywołuje raka skóry. Z tego też względu, większość dermatologów, zaleca nam  przede wszystkim bardzo rozważne i ostrożne dawkowanie słońca – głównie latem. Szalenie ważną kwestią pod tym względem, jest umiejętna ochrona dziecięcej skóry przed nadmiernym nasłonecznieniem. Specjaliści zachęcają nas też do tego, abyśmy stosowali specjalne filtry przeciwsłoneczne, które znajdują się obecnie, w składzie niemal każdego wyrobu kosmetycznego, zalecanego do stosowania latem.

Sztuczne promienie słoneczne, o jakich mówiliśmy wcześniej, to z kolei – coraz bardziej modne – solarium. Wpływ solarium na skórę, również może przynieść zarówno korzystne jak i niekorzystne efekty. Z tego też względu, dermatolodzy, także zalecają stopniowanie jego dawkowania.

Do tej pory, skupiliśmy się przede wszystkim na szkodliwości promieni UV. Jednakże to samo promieniowanie, posiada również swoje „przyjazne oblicze”. Różnorodne formy zastosowania promieni UV, pozwalają nam między innymi, pozbyć się niektórych uciążliwych problemów skórnych czy zdrowotnych.

Jak zatem widać, promienie UV mają zarówno swoją „jasną” jak i „ciemną” stronę. To, która z nich ujawni się i w jaki sposób w naszym przypadku, zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Pamiętajmy, więc, że opalanie się – czy to naturalne czy sztuczne – może nam tak samo zaszkodzić jak i przynieść wiele korzyści. Warunek w obu przypadkach jest jednak taki sam: wystarczy używać go w rozsądnych ilościach a nasze: skóra i organizm, z pewnością nam „podziękują”.